Raport EY i Oxford Economics: Silne fundamenty zapewniły Polsce szybki powrót na ścieżkę wzrostu

3,3% - tyle może wynieść wzrost gospodarczy Polski w bieżącym roku ? wynika z kwartalnej prognozy EY i Oxford Economics. Jest to wynik o 0,5 punktu procentowego wyższy w stosunku do lutowej edycji badania. W raporcie pt. Prognoza dla rynków szybkiego wzrostu przeanalizowano sytuację gospodarczą 25 państw ? w tym Polski, których udział w globalnej gospodarce systematycznie rośnie. W przyszłym roku wzrost gospodarczy w tych krajach wyniesie ponad 4,5%. Mimo ryzyka politycznego i zawirowań gospodarczych, większość rynków szybkiego wzrostu będzie umacniać swoją pozycję ekonomiczną na świecie.

W Polsce w I kwartale 2014 roku wzrost gospodarczy przyspieszył do 3,4% w ujęciu rocznym z 2,7% r/r kwartał wcześniej. Do przyspieszenia aktywności gospodarczej przyczyniło się odbicie w inwestycjach, a także odwrócenie cyklu zapasów. Zdaniem autorów raportu zbliżone tempo wzrostu powinno utrzymać się także w kolejnych kwartałach. Wzrost gospodarczy w przyszłym roku może wynieść 3,4% r/r, a w 2016 roku 3,7% r/r. Do poprawy sytuacji gospodarczej będzie przyczyniać się utrzymanie luźnej polityki pieniężnej co najmniej do II kw. 2015 roku. Stopniowemu przyspieszeniu aktywności sprzyjają także silne fundamenty gospodarcze ? brak znaczących nierównowag makroekonomicznych i wysoka konkurencyjność na tle innych krajów UE. W średnim terminie czynniki te będą nadal kompensowały obniżającą się liczbę ludności w wieku produkcyjnym.

Luka popytowa będzie domykać się do końca 2015 roku, stopniowo obniżając presję na spadek cen i wskazując, że wzrost jest w coraz większym stopniu determinowany czynnikami strukturalnymi, a nie cyklicznymi. ? W krótkiej perspektywie szczególnie istotne będą dane za III kw., które wskażą, czy stabilizacja dynamiki aktywności sugerowana przez sygnały z sektora przemysłu i handlu nie przedłuża się. Warunkiem dalszego przyspieszenia gospodarki w drugiej części roku będzie utrzymanie obserwowanej poprawy na rynku pracy i wzrostu popytu inwestycyjnego przedsiębiorstw. Jednymi z głównych zagrożeń dla scenariusza dalszego wzrostu dynamiki PKB w 2014 roku będą natomiast zaburzenia w handlu z Rosją i Ukrainą oraz ewentualne ponowne wyhamowanie ożywienia w strefie euro. Sytuacja w handlu zagranicznym jest ciekawa także ze względu na obserwowany stały wzrost zaangażowania polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych przy pojawiających się sygnałach ograniczenia znaczenia importu zaopatrzeniowego. W dalszym horyzoncie, utrzymanie tych tendencji dałoby szansę na utrwalenie obecnej poprawy bilansu handlowego Polski. - tłumaczy Marek Rozkrut, Partner, Główny Ekonomista EY. - Uważnie będziemy przyglądać się także inflacji, która drugi rok z rzędu utrzymuje się poniżej celu inflacyjnego NBP. Naszym zdaniem średnioroczny wzrost cen w bieżącym roku może wynieść zaledwie 0,3%. Spadek cen warzyw i owoców w związku z nałożonym przez Rosję zakazem importu tych produktów z Polski może dodatkowo obniżyć inflację w drugiej połowie roku - dodaje Marek Rozkrut.

Ryzyka polityczne kładą się cieniem na rynkach szybkiego wzrostu

W ciągu ostatniego roku rynki szybkiego wzrostu wyszły z kryzysu. W 2015 roku dynamika PKB w tej części świata może wynieść ponad 4,5%. Zwiększająca się liczba ludności, rosnące inwestycje oraz szybki rozwój technologii będą się przyczyniały do przyspieszenia gospodarczego na tym obszarze w średnim okresie. Z kolei czynnikiem destabilizującym będzie sytuacja polityczna. Trwający konflikt na Ukrainie nie pozostaje bez wpływu na perspektywy wzrostu w Europie. ? Według prognoz EY i Oxford Economics, gospodarka Ukrainy skurczy się w tym roku o 5%, natomiast wzrost gospodarczy w Rosji wyniesie zaledwie 0,2% r/r. Istotnym ryzykiem dla materializacji takiego scenariusza są konsekwencje wprowadzenia sankcji gospodarczych wobec Moskwy. Komisja Europejska szacuje, że w ich wyniku dynamika PKB Rosji obniży się w tym roku o 1,5 pkt. proc., w przyszłym natomiast aż o 4,8 pkt. proc. W przypadku Unii Europejskiej będzie to odpowiednio 0,3 i 0,4 pkt. proc. w 2015 roku. Jeśli ten scenariusz zrealizuje się przynajmniej częściowo, to w 2014 roku w Rosji nastąpi najprawdopodobniej recesja. Nie pozostanie to bez wpływu także na rynek Polski. Wartość naszego eksportu do Rosji rocznie to około 8 mld euro. Póki co Rosja ogłosiła embargo na niektóre polskie owoce i warzywa, których eksport z Polski na tamten rynek można szacować na ponad 400 mln EUR rocznie. Zdolność wielu polskich eksporterów do przekierowania sprzedaży na inne rynki ograniczy jednak skalę spadku eksportu ? tłumaczy Marek Rozkrut.

Również inne kraje grupy rynków szybkiego wzrostu mogą odczuwać skutki napięć geopolitycznych. W szczególności, eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie (konflikty w Iraku, Syrii, Palestynie) może prowadzić do wzrostu cen paliw, odpływu kapitału z rejonów konfliktu, czy ograniczenia wymiany handlowej.

Po pierwsze - gwałtowny wzrost miast

Dwa główne motory napędowe rynków szybkiego wzrostu to postępująca urbanizacja i postęp technologiczny. Do 2030 roku ponad 2/3 ludności Chin, Indonezji, Nigerii czy Ghany będzie mieszkać w miastach. Do tego czasu 40% z 50 największych metropolii na świecie będzie się znajdować w Chinach. W ?dwudziestce? miast przodujących pod względem produkcji przemysłowej poza Państwem Środka znajdą się Dżakarta, Stambuł i Sao Paulo. W Ameryce Łacińskiej prawdziwą metropolią stanie się Meksyk. Szacuje się, że od 2013 do 2030 roku PKB stolicy Meksyku liczony w cenach stałych urośnie o ponad 60% - więcej niż jakiekolwiek europejskiego czy japońskiego miasta w tym czasie. Postępujący rozwój miast na rynkach szybkiego wzrostu może stać się okazją biznesową dla wielu firm. Z jednej strony zwiększająca się liczba mieszkańców terenów miejskich oznacza rosnący popyt na produkty i usługi. Z drugiej strony daje to też możliwość przeniesienia produkcji w miejsca, gdzie dostępna jest wykształcona siła robocza, coraz lepsza infrastruktura i klimat inwestycyjny, ale koszty pracy nadal pozostają konkurencyjne.

Zmiany będą dotyczyć nie tylko wielkości miast, ale także poszczególnych sektorów. Dostęp do przestrzeni niezbędnej do rozwoju infrastruktury w niektórych ośrodkach miejskich może okazać się istotnym ograniczeniem dla wzrostu firm. Miasta takie jak Hongkong, Szanghaj, Bangkok, czy Sao Paulo, w których podaż gruntów jest ograniczona, a ich ceny i koszty pracy relatywnie wysokie, będą się rozwijać wolniej niż na przykład Dżakarta. Z kolei usługi finansowe będą się koncentrować w Pekinie czy Mumbaju.

Obecnie Meksyk, Indonezja oraz Chiny należą do liderów rynków wschodzących w zakresie odchodzenia od przemysłu ciężkiego i wprowadzania reform gospodarczych na rzecz zrównoważonego wzrostu. Gospodarki te skoncentrowały się na poprawie infrastruktury, promocji technologii, zmianach w systemie podatkowym oraz wprowadzeniu ułatwień w zakładaniu i prowadzeniu przedsiębiorstw. W marcu w Państwie Środka opublikowano rządowy plan rozwoju, który zakłada rozbudowę infrastruktury kolejowej, redukcję emisji CO2 i rozwój miast. Przyspieszenie w zakresie wdrażania zielonych technologii w Chinach może zwiększyć wzrost gospodarczy o 0,7% średniorocznie w latach 2025 ? 2030.

Po drugie - wyzwania demograficzne 

Sytuacja demograficzna na rynkach szybkiego wzrostu jest bardzo zróżnicowana. Prognozuje się, że w krajach takich jak Rosja, Chiny, czy Korea Południowa do 2030 roku na jednego emeryta będzie przypadać mniej niż pięcioro pracujących. Obecnie w Polsce ten stosunek już wynosi jeden do czterech, a w 2030 roku na jedną starszą osobę będą przypadać tylko dwie pracujące. Choć skala problemów jest różna, to we wszystkich z tych krajów dużym wyzwaniem na kolejne lata będzie zapewnienie usług medycznych rosnącej grupie osób starszych, a także sfinansowanie systemów emerytalnych. Inne wyzwania stoją przed państwami takimi jak Indie czy Indonezja. W wielu azjatyckich miastach coraz większym problemem staje się zarówno przeludnienie i zwiększony ruch uliczny, jak i rosnące zanieczyszczenie środowiska. W Mumbaju do 2030 roku liczba pracujących zwiększy się o jedną trzecią, w tym samym czasie w Tokio skurczy się o 7%.

O Prognozie dla rynków szybkiego wzrostu (ang. Rapid Growth Markets Forecast)

Kwartalna Prognoza dla rynków szybkiego wzrostu EY jest prognozą makroekonomiczną przygotowaną wspólnie z instytutem Oxford Economics. Jej celem jest dostarczenie praktycznych prognoz gospodarczych i spostrzeżeń dotyczących rozwoju 25 krajów szybkiego wzrostu na całym świecie (Arabia Saudyjska, Argentyna, Brazylia, Chile, Chiny, Czechy, Egipt, Ghana, Indie, Indonezja, Katar, Kazachstan, Kolumbia, Korea, Malezja, Meksyk, Nigeria, Polska, Rosja, RPA, Tajlandia, Turcja, Ukraina, Wietnam, Zjednoczone Emiraty Arabskie). Kraje te zostały wybrane ze względu na trzy główne kryteria: wielkość, zarówno w odniesieniu do PKB jak i demografii; dynamikę, są to szybko rozwijające się kraje, a także ze względu na  strategiczne znaczenie dla rozwoju biznesu. Nasza prognoza opiera się na Globalnym modelu ekonometrycznym Oxford Economics i oferuje zarówno analizę skutków dla firm działających na szybko wzrastających rynkach jak  i zalecenia dla decydentów. Więcej informacji na stronie www.ey.com/rapidgrowth


dostarczył infoWire.pl
Źródło EY. Dostarczył netPR.pl
Authors
Top